Szminka idealna

Szminka nie jest szczególnie nowym wynalazkiem – pierwsze szminki znane były już w starożytności. Ich skład nie był jednak specjalnie skomplikowany: składały się głównie z mieszaniny tłuszczów i barwników. Nie miały też formy sztyftu w plastikowym opakowaniu, ale to akurat nie powinno specjalnie dziwić.

Szminka w formie, jaką dziś znamy (ale dalej nie w plastiku), powstała nieco później – w XIX wieku w Paryżu (a jakże!). Jej skład był nieco bardziej skomplikowany, składała się bowiem głównie z wosku pszczelego, olejku rycynowego i … łoju jelenia. Ta sympatyczna mieszanka była oczywiście wzbogacona czerwonymi barwnikami. Pierwsza oficjalnie zaprezentowana światu szminka nosiła wiele mówiącą nazwę „Magiczna różdżka Erosa” i kosztowała 100 złotych marek. Nie był to więc towar w zasięgu przeciętnej kobiety.

Dzisiejsze pomadki do ust nie są już tak luksusowym towarem, chociaż niekiedy ceny, jakie trzeba za nie zapłacić, przekraczają granice pojmowania przeciętnego mężczyzny. Co jednak nie zmienia faktu, iż ponad połowa kobiet w wieku 14-70 lat przyznaje się do regularnego używania szminek.

Jak zatem dobrać szminkę idealną? Na co zwrócić uwagę?

Czas trzymania się na ustach. Zasada jest taka, że im więcej szminka zawiera pigmentu, tym lepiej pokrywa usta. Do tych najbardziej trwałych dodaje się związki silikonu. Często szminki zawierają też specjalne preparaty utrwalające, przedłużające żywotność koloru na naszych ustach. Preparaty takie oparte są najczęściej na bazie kremu z dodatkiem pudru i działają na usta podobnie, jak podkład pod makijaż działa na skórę.

Właściwości ochronne i pielęgnacyjne. Obecnie pomadki mają za zadanie nie tylko nadać naszym ustom piękny kolor. Szminki bardzo często są wzbogacone w substancje pielęgnujące delikatną skórę ust. Stąd często zawierają substancje nawilżające, do których przede wszystkim należy pantenol. Oprócz niego, szminki często są wzbogacone w wyciągi z aloesu i rumianku. Istotnym składnikiem (i to nie tylko w lecie) są też filtry przeciwsłoneczne.

Kolor. Dobierając kolor szminki, nie należy kierować się modą, najnowszymi trendami, a już nigdy – reklamą. Coś, co świetnie wygląda na Kate Moss, niekoniecznie będzie nam służyć, tym bardziej, że panny Kate nie oglądamy na żywo w autobusie, a jej zdjęcie na sto procent przeszło przez ręce sprytnych grafików, uzbrojonych w komputery.

Kolor szminki powinien przede wszystkim pasować do naturalnych kolorów naszej skóry, dlatego, wybierając szminkę, należy przyjść do sklepu bez makijażu. Pamiętajmy też, że o ile nie wybieramy się na Halloween i nie chcemy wyglądać jak Mortycja, najlepiej jest postawić na odcienie w miarę naturalne, jak delikatne odcienie różu, brązu i beżu. Jeżeli chcemy postawić na krwistą czerwień, pamiętajmy, że taki makijaż musi być wykonany super precyzyjnie i wymaga odpowiedniej oprawy – na przykład idealnie gładkiej, porcelanowej cery. I niespecjalnie nadaje się na zakupy do warzywniaka.

Dodaj komentarz

avatar