Kilka słów o nietolerancji laktozy

Kiedyś ta dolegliwość dotykała stosunkowo niewielu osób w Polsce, głównie dzieci. Dzisiaj na nietolerancję laktozy cierpi duża część naszego społeczeństwa, co więcej – z nietolerancji się nie wyrasta. Dzisiaj opowiemy nieco o przyczynach tego przykrego schorzenia oraz o alternatywach do krowiego mleka. Współczesny świat na szczęście oferuje dużo interesujących rozwiązań dla osób cierpiących na różnego rodzaju nietolerancje – koniecznie przeczytaj poniższy artykuł!

Czym objawia się nietolerancja laktozy? Przyczyny i objawy
To, czy problem nietolerowania krowiego mleka nas dotyczy możemy łatwo rozpoznać po reakcji organizmu na jego spożyciu. Problem tej nietolerancji pokarmowej tkwi w braku enzymu w jelitach, który jest odpowiedzialny za trawienie i rozkład laktozy na glukozę i galaktozę. Jeśli nie posiadamy tego enzymu, laktoza fermentuje w jelicie grubym, co powoduje wytwarzanie się związków kwasowych i gazów, które drażnią błonę śluzową. Przez to osoby cierpiące na nietolerancję laktozy cierpią na wzdęcia, biegunki, bóle brzucha, kolki, nudności i wymioty (w szczególności u dzieci), bóle głowy i ogólne rozbicie. Im więcej laktozy zostało przez nas spożyte, tym intensywniejsze będą nasze dolegliwości. Zdarza się, że jedząc produkty mleczne, które są bardzo przetworzone (np. kefir) unikniemy przykrych niespodzianek, ale tak naprawdę wszystko zależy od człowieka i jego organizmu.

Czy nietolerancja laktozy a alergia na mleko to te same dolegliwości?
Często pojawia się pytanie, czy nietolerancja laktozy a alergia na krowie mleko to te same problemy, odpowiedzmy więc jasno: nie. Głównie przez to, że alergia wywołuje natychmiastową widoczną reakcję w naszym organizmie (czyli np. wysypkę), a nietolerancja to upośledzony proces trawienny.

Jak leczyć nietolerancję laktozy?
Sposobów na diagnozę nietolerancji jest wiele, w Polsce można robić nawet testy oddechowe, które zidentyfikują ten problem. Bardziej interesująca jest pewnie kwestia leczenia nietolerancji. Czy cierpiąc na tę dolegliwość już do końca życia jesteśmy skazani na rezygnację z produktów mlecznych? I tak, i nie. W zależności od tego, czy laktoza jest wrodzona, czy wtórna, można leczyć ją farmakologicznie. Polega to m. in. na spożywaniu tabletek zawierających brakujący enzym trawiący laktozę podczas spożywania posiłku z nabiałem. Jeśli ten problem dotyczy dzieci, nie warto męczyć ich kuracją farmakologiczną, a po prostu wyeliminować z ich diety nabiał, który można ewentualnie wprowadzać w miarę upływu lat. Obecnie rynek ma naprawdę ogromną ofertę produktów pochodzenia roślinnego, które z powodzeniem zastępują mleko, sery czy jogurty. Jeśli nie lubimy takich zamienników, można spróbować koziego sera.